Gołąb Ryś Polski – Rasa polska czy niemiecka

Gołąb Ryś Polski – Rasa polska czy niemiecka?

Rasa polska czy niemiecka? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta i jednoznaczna. Jednak samo pytanie jest prowokujące i dotyczy głębszego problemu etycznego jakim jest „ święte prawo jasności”.

Prawo poszanowania i uznania dorobku innych.

Prawo zabraniające przywłaszczania sobie cudzej własności.

Prawo uznawane i respektowane przez cały cywilizowany świat.

Czy zatem naruszone zostało nasze prawo do rysia polskiego? Problem ten wymaga pilnego wyjaśnienia, gdyż w oficjalnym wykazie ras uznanych przez Europejską Federację ( EF) w rubryce pochodzenia rysia figuruje duża litera „D” co z pewnością nie oznacza Polski. Tę piękną i starą rasę gołębi opisałem w nr 8/2001r. w „ f&f „. Celowo pominąłem niektóre ważne informacje dotyczące historii tej rdzennie polskiej rasy. Z nadzieją oczekiwałem na odzew hodowców zainteresowanych tym tematem. Niestety, nasze środowisko gołębiarskie jest mało aktywne w temacie popularyzacji ras polskich. Mamy znakomitych hodowców, którzy stworzyli kilkadziesiąt ras gołębi, mamy wysokiej klasy materiał hodowlany. Brak nam tylko ludzi, którzy z pasją potrafią propagować rodzime rasy. Oczekiwałem, że ta bezsprzecznie najbardziej znana w świecie polska rasa, również w swej ojczyźnie cieszy się zasłużoną popularnością. Co prawda zdawałem sobie sprawę z faktu, że znanemu powszechnie rysiowi daleko do popularności jaka cieszy się w kraju srebrniak polski. Jednak popularność rysia ma zasięg globalny- srebrniaka zaś tylko lokalny. Z rysiami polskimi zetknąłem się po raz pierwszy ponad czterdzieści lat temu. Jako młody chłopiec oczarowany byłem gołębiami i ciągle odwiedzałem znanych mi hodowców. Pewien stary hodowca podarował mi parę rysi- czarnych łuskowatych. Były to ptaki średnich rozmiarów, bardzo żywotne i samodzielne. Od wczesnej wiosny, aż do późnej jesieni z wielką pasją wychowywały swoje młode. Gołębie te wspominam z wielkim sentymentem pomimo, że daleko im było do obecnego ideału piękna. W swoim opracowaniu opisałem, że jest to rdzennie polska rasa wyhodowana w okolicach Krakowa. Fakt ten jest niepodważalny. Pierwszym entuzjastą i propagatorem tej rasy był prof. J. Rozwadowski, który ok. 1880 roku, publikował artykuły o rysiu w specjalistycznej prasie niemieckiej. Już w owym czasie była to rasa o utrwalonym fenotypie, a więc musiała to być stara rasa hodowana w tym regionie od niepamiętnych czasów. To właśnie prof. Rozwadowski spopularyzował tę rasę w Europie, a w szczególności u naszych zachodnich sąsiadów. Słabość ówczesnego polskiego gołębiarstwa, brak własnej organizacji i państwowości powodowało, że hodowcy niemieccy przyswajali sobie bezprawnie polski dorobek hodowlany. Już w tym czasie polscy miłośnicy gołębi musieli walczyć o polskość rysia oraz innych naszych ras. Już w 1902 roku dr Beill w nr2 „ Hodowcy Drobiu” pisał, że nie powinniśmy się pozbywać z trudem zaakceptowanej przez Niemców nazwy „ ryś polski” ( die polnische Luchstaube). Wnioskować z tego można, że już w tym czasie były próby wyrugowania polskiej nazwy. Natomiast wielki propagator ras polskich prof. Maurycy Trybulski w swoim artykule pt. „ Parę słów o gołębiarstwie polskim”. („ Drób Polski”) nr13/14 `931r) pisał: „ Kto zna bliżej gołębiarstwo polskie, ten pełen podziwu i uznania dla tych szeregów cichych i skromnych hodowców, starań i wydatków, potrafili utrwalić i uszlachetnić dziesiątki typów gołębi, podziwianych nieraz daleko poza granicami naszego kraju. Nie wszyscy jednak zdajemy sobie dokładnie sprawę z tego, jak dalece jesteśmy w tej dziedzinie zaawansowani. Można śmiało powiedzieć że żadna inna gałąź hodowli nie posiada u nas tyle rodzimego szlachetnego materiału, co gołębiarstwo. Trzeba przyznać, że w tej mierze nie tylko nie ustępujemy krajom zachodnim, ale nawet posiadamy w wielu przypadkach materiał lepszy”. W dalszej części artykułu autor informuje pisząc: „ ‘Uczymy się od naszych zachodnich sąsiadów, którzy zagraniczne rasy gołębi, chowane przez nich, bardzo prędko przyswajają sobie i nazywają sobie je swoimi. Czyż nie tak czynią Niemcy? Przecież połowa gołębi nazywanych niemieckimi, pochodzi z Polski, z Belgii, Holandii, Czech – Słowacji, Polski, Francji i Anglii. Kto czyta niemieckie pisma fachowe, zauważył zapewne, że już rysie polskie coraz częściej nazywają tam rysiami niemieckimi. To też nie bądźmy przesadnie skromni, a nawet piszmy więcej o naszych hodowlach, opiszmy ich stan i rozwój, dzielmy się wynikami swej pracy, mniej sugestjonujmy się za granicą, a wówczas będą nas bez wątpienia wyżej cenić jako hodowców”. (pisownia oryginalna ). Przypomnę tylko, że słowa te napisane zostały ponad 70 lat temu i do dzisiaj nie straciły na aktualności. Ten sam autor w 1926r. w nr4. „Drobiu Polskiego” pisał: ”Ryś polski zdobywa sobie coraz większe uznanie nie tylko w kraju, ale i w za granicą. Zwłaszcza w Niemczech i we Francji hodują dużo tych pięknych i pożytecznych ptaków. Ale musimy to wyraźnie powiedzieć- nigdzie nie ma dobrych rysi jak u nas, jeżeli chodzi o wielkość, barwę i budowę tych gołębi, zwłaszcza wśród rysi biało lotnych zrobiliśmy duże postępy.” Natomiast w nr14/1926r.” Drobiu Polskiego”. M. Trybulski pisze:” Swojego czasu sprowadziłem z Francji tamtejsze gołębie opasowe, a mianowicie couchois i gros- mondainy, które zażyłem przede wszystkim do pracy nad odświeżeniem naszych rysi. W rezultacie otrzymaliśmy materiał zasilony prądami krwi obcej, wyselekcjonowany według naszych wymogów, który przewyższa znacznie wielkością dawny materiał, chowany od wielu lat w bliskim pokrewieństwie”. Fakt krzyżowania gołębi” koszua” z rysiem ten sam autor opisał również w artykule pt: „ Francuskie gołębie koszua „ ( Drób Polski”- 1932) pisząc: „ Osobiście przez szereg lat chowałem te gołębie z pomyślnym wynikiem, miałem też świetne mieszańce Koszua z Rysiem: które w następstwie przyczyniły się do zwiększenia wagi Rysi polskich u innych hodowców, którzy korzystali z mych mieszańców”. Ten znakomity hodowca i znawca gołębi był niestrudzonym propagatorem ras polskich, a rysia w szczególności. W okresie międzywojennym na łamach „ Drobiu Polskiego” zamieścił wiele publikacji poświęconych tej pięknej rasie. Pisał o żywieniu, pielęgnacji, łączeniu w pary, sposobach uzyskiwania różnych odmian barwnych. Wytyczne te również mogą być dziś pomocne dla wielu naszych hodowców. Był on również współautorem wzorca rysia polskiego przez „ Klub Hodowców Gołębi Opasowych działający przy Centralnej Komisji Hodowli Drobiu w Warszawie. Wzorzec ten został opublikowany w nr9 i 12/1930r. „ Drobiu Polskiego”. W owym czasie wzorzec uwzględniał 16 odmian barwnych naszego rysia. Opracowanie i opublikowanie wzorca było niezmiernie ważnym krokiem w kierunku ujednolicenia hodowli rysia na terenie ówczesnej Polski oraz wywarło wpływ na hodowlę w państwach ościennych. W „ Drobiu Polskim” artykuł o rysiu opublikowali też dr Jan Dzierżyński z Rzeszowa, Emil Schayer, Jan Drzewiecki, dr Obfidowicz i Rudolf Czerny. Wspólnym celem tych autorów było popularyzowanie hodowli ras polskich. Być może na łamach „ f&f „ będziemy publikować niektóre przedruki ze starej literatury. Mamy nadzieję, że tym razem moja publikacja spowoduje odzew Czytelników oraz większe zainteresowanie tą szlachetną rasą.

Autor: Zbigniew Gilarski

Artykuł został udostępniony przez redakcje miesięcznika Fauna & Flora